Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, jak CBA walczy z ministerstwem

6 lutego 2009, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
cba
cba/Inne
Centralne Biuro Antykorupcyjne oburzone reakcją służb prasowych ministerstwa finansów, do którego wkroczyli dziś agenci, by szukać oszustw podatkowych. Rzeczniczka resortu powiedziała, że ktoś pochwalił się mediom akcją CBA zanim agenci do niej przystąpili. "To nieprawda" - zaprzeczył w rozmowie z DZIENNIKIEM dyrektor gabinetu szefa CBA Tomasz Frątczak.

"To oburzająca niekompetencja. Rzeczniczka ministerstwa finansów jest ignorantką" - mówił Frątczak o słowach Magdaleny Kobos. Ta powiedziała wcześniej DZIENNIKOWI, że o akcji CBA dowiedziała się z mediów zanim jeszcze funkcjonariusze weszli do gmachu resortu. "Ona chyba nie wie, co się dzieje w jej instytucji. Agenci pojawili się tam między godziną 9.30 a 9.40. Na długo przed ujawnieniem tego w mediach" - powiedział Frątczak.



Jedno jest pewne. Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli dziś do Ministerstwa finansów, by szukać oszustw podatkowych. CBA chce sprawdzić rozliczenia podatkowe Rafinerii Trzebinia. Są bowiem podejrzenia, że przez zaniżenie akcyzy Skarb Państwa mógł stracić 100 milionów złotych. Śledztwo w tej sprawie prowadzi też biuro ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Krakowie.

"Funkcjonariusze CBA prowadzą śledztwo z biurem ds. przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Krakowie. Postępowanie dotyczy Rafinerii Trzebinia i jest związane z uszczupleniem podatku akcyzowego na produkcję i dystrybucję produktów ropopochodnych" - mówi DZIENNIKOWI rzecznik prasowy CBA Temistokles Brodowski.

"W wyniku zaniżenia akcyzy Skarb Państwa mógł stracić ponad 100 mln złotych. Do tego śledztwa funkcjonariusze CBA zabezpieczają dokumentację w Ministerstwie Finansów" - dodaje Brodowski.



Jak dowiedziało się radio RMF FM, ważnym wątkiem w sprawie jest podejrzenie, że jeden z wysokich urzędników resortu finansów - na stanowisku dyrektorskim - mógł wziąć nawet milion złotych łapówki za zmianę decyzji w sprawie akcyzy. Najpierw rafinerii naliczono wysoki podatek, a później nagle zmieniono decyzję, stwierdzając, że nie ma żadnych nieprawidłowości.

Doniesień tych nie potwierdza naczelnik Biura do Spraw Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Krakowie. "Śledztwo prowadzone jest w sprawie uchybień w przygotowaniu protokołu z kontrolii rafinerii" - mówi DZIENNIKOWI prokurator Marek Wełna.

Niewykluczone, że CBA oprócz dokumentów zabezpieczy też dyski twarde z komputerów, a nawet całą korespondencję, jaką prowadził resort finansów z krakowskim Urzędem Kontroli Skarbowej. Wcześniej CBA przeprowadziło już kontrolę w krakowskiej skarbówce.

Akcja CBA jest elementem tzw. śledztwa paliwowego, dotyczącego nielegalnego obrotu paliwami i prania brudnych pieniędzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj