Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruszył proces księdza byłych betanek

6 marca 2009, 15:01
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ruszył proces księdza byłych betanek
Inne
Przed sądem stanął ksiądz Roman K., lider grupy zbuntowanych sióstr ze zgromadzenia betanek, które przez dwa lata wbrew woli zakonu zajmowały należący do niego budynek w Kazimierzu Dolnym. Od początku tego roku szkolnego kontrowersyjny ksiądz uczy w Zespole Szkół w Długosiodle pod Wyszkowem w województwie mazowieckim.

Jest oskarżony o to, że

Jedna z zakonnic w grudniu 2007 roku oskarżała księdza w mediach. "" - opowiadała. Jednak nie zdecydowała się złożyć do prokuratury wniosku o ściganie Romana K.

>>>Nie zbadają przestępstw w zakonie betanek

Po burzy, która rozpętała się po eksmisji, ksiądz Roman zniknął. Odnalazł się 25 sierpnia ubiegłego roku w Długosiodle pod Wyszkowem, gdzie . Dyrektor szkoły Dorota Stadnik, .

>>>"Ksiądz dotykał mnie po udach i całował"

"Wysyłaliśmy pisma, w którym wzywamy dyrekcję do rozwiązania umowy o pracę z księdzem Romanem. , a rozgłos w jego sprawie szkodzi placówce" - mówi DZIENNIKOWI mazowiecki wicekurator oświaty Mariusz Dobijański.

>>>Była betanka: W zakonie bili i molestowali

Kuratorium otrzymało ze szkoły odpowiedź, że dyrekcja zwróciła się do bp. Stanisława Stefanka, ordynariusza diecezji łomżyńskiej z prośbą o odebranie księdzu Romanowi misji katechetycznej. Swoją decyzję o zawieszeniu księdza uzależnia od decyzji księdza biskupa.

"Wiem, że nominację otrzymał. I nie mam żadnych informacji od księdza biskupa, aby coś więcej miał z tą sprawą robić" - mówi nam ks. Jan Krupka, rzecznik kurii. Zapewnia jednocześnie, że

Bogdan Pągowski, starosta powiatu w Wyszkowie, do którego należy szkoła, twierdzi, że mieszkańcy nie skarżą się na księdza. Jednak w rozmowie z DZIENNIKIEM mieszkańcy niechętnie przyznają, że nie podoba im się, że młodzież uczy ksiądz z taką przeszłością.

"Gdyby to były moje dzieci, to na pewno by ich nie uczył" - mówi nam sklepikarz z Długosiodła. Właścicielka gabinetu stomatologicznego przyznaje, że taka osoba nie powinna mieć kontaktu z młodzieżą. "" - mówi.

Dyrektor szkoły tłumaczy: ". Jest tak do momentu, gdy sąd nie stwierdzi inaczej. A praca księdza, którą wykonuje w szkole, nie daje mi podstaw do jego zawieszenia".

Księdzu Romanowi K. za zarzucane mu czyny grozi nawet do trzech lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj