>>>Radiowcy zawieszeni za obrazę prezydenta
Michał Figurski: Nie mnie to komentować. To decyzja mojego pracodawcy i pozostaje mi ją tylko zaakceptować. Jednak nie dziwi mnie, że sprawa tak się zakończyła, skoro przez cały dzień był
wokół niej taki szum medialny. Chciałbym tylko jeszcze raz podkreślić, że nie chciałem nikogo obrazić. Na pewno nie chciałem urazić prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Jeśli stało się
inaczej, przepraszam.
Program, który prowadzę z Kubą Wojewódzkim, w stu procentach jest satyryczny, posługujemy się w nim przeróżnymi formami, dla niektórych osób być może zbyt drastycznymi. Bardzo żałuję,
że ten skecz został odebrany jako moja opinia o prezydencie Lechu Kaczyńskim. A ja odgrywałem tylko skecz, który miał ośmieszyć zagranicznych dziennikarzy, którzy często komentują
wydarzenia w Polsce, nie mając zielonego pojęcia o tym, co w naszym kraju się dzieje.
Nigdy w życiu. Nie jestem samobójcą. Po pierwsze naprawdę nie chciałem nikogo obrazić, a po drugie nie chciałem sprowadzać takich kłopotów na mego pracodawcę i współprowadzącego.
Żałuję, że tak to wszystko wyszło.