20 tysięcy euro odszkodowania - tyle dostanie kobieta, której syn zmarł w izbie wytrzeźwień. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu nie miał wątpliwości, że w sprawie 25-letniego Huberta M. złamane zostało jedno z podstawowych praw - prawo do życia. Mężczyzna trafił do izby w pełni zdrów. Zmarł, bo ktoś go udusił.
Sprawa ciągnie się . Mężczyzna trafił do izby wytrzeźwień w sierpniu 1999 roku. Był zdrowy. . Gdy wrócili do niego .
Sekcja zwłok wykazała, że . Jak? Tego nie udało się ustalić. Według części ekspertów, , którymi skrępowano Huberta M. Inni biegli uważają, że mężczyzna zmarł, gdy , przywiązując do łóżka.
Za winnych śmierci 25-latka sąd uznał kilku pracowników izby wytrzeźwień. Wszystkich skazał na . Złożono jednak apelację, a .
Dlatego sędziowie trybunału jednomyślnie uznali, że .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl