Dziennik Gazeta Prawana logo

Pedofil prosi sąd: Wykastrujcie mnie!

25 marca 2009, 14:16
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Apel 46-letniego Marka K. to deklaracja pedofila o tym, że boi się siebie samego. Prosząc o chemiczną kastrację, dewiant mówi, że za siebie nie ręczy. Jednak K. wie, że zabiegu nie można wykonać w Polsce, bo nie ma tu odpowiednich przepisów. Pytanie więc, na ile prośbę pedofila recydywisty należy traktować serio?

46-latek siedział już cztery lata w więzieniu za pedofilię. Gdy latem 2008 roku wyszedł na wolność, znów zaatakował. W sierpniu 2008 r. wdarł się do ośrodka w Jarosławiu w Zachodniopomorskiem, gdzie wypoczywali koloniści. .

>>>Leczył pedofilów swoją... asystentką

Za ten czyn dziś . Jednak Marek K. jest pewien, że znów zaatakuje dzieci. .

Adwokat Marka K. tłumaczy, że nawet jeśli mężczyzna trafi do więzienia na wiele lat, to kiedy wyjdzie, znów może popełnić przestępstwo. "" - mówi TVN 24 mecenas.

>>>Kastracja pedofilów - tego chce polski rząd

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj