Ryby w amerykańskich rzekach są naszpikowane środkami farmakologicznymi. Jak dowodzą najnowsze badania - w ich ciałach kumuluje się mnóstw antydepresantów i leków dla alergików.
Rządowa Agencja Ochrony Środowiska i naukowcy z uniwersytetu Baylor zbadali ryby żyjące w pobliżu wielkich miast: Okazuje się, że oczyszczalnie nie eliminują wszystkich szkodliwych substancji ze ścieków.
Najwięcej w wodzie jest właśnie substancji pochodzących z leków. Farmaceutyki kumulują się rybach, które przez całe życie narażone są na ich działanie. Ryby pozostają więc pod wpływem Nie wiadomo, jak dokładnie leki te wpływają na zdrowie ryb.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl