"To absolutny brak wyobraźni" - mówi DZIENNIKOWI prokurator ze Świdnicy o zachowaniu kierowcy autokaru, który rozbił się na Dolnym Śląsku. Kierowca prawdopodobnie nie zauważył znaku o zakazie wjazdu dla wysokich pojazdów i roztrzaskał pojazd pełen dzieci o wiadukt.
Zdaniem prokuratora Marka Rusina, nawet jeżeli kierowca nie zauważył ustawionego kilkaset metrów wcześniej znaku informującego o zakazie wjazdu dla pojazdów wyższych niż 2,9 m, to
>>> Kierowca: Autokar był sprawny
Wiadukt, w który uderzył autokar, ustawiony jest na wysokości 3,52 metra, a pojazd, którym jechały dzieci, ma 3,77 metra. "" - mówi Rusin.
Zdaniem prokuratury, , . Wskazuje na to brak śladów
hamowania.
Prokuratura najprawdopodobniej zakwalifikuje wypadek jako nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane