Kierowcy zatrudnieni w firmie założyli związek zawodowy w odpowiedzi na zwolnienia pracowników. To z kolei była na ich żądania rozmów na temat płac.
Spośród około 100 osób zatrudnionych w bazie w Kątach Wrocławskic, . I to właśnie oni stracili pracę. "Holenderski szef powiedział nam wprost, że " - mówi Gazecie.pl jeden z kierowców.
>>> Polacy brutalnie pobici w Austrii
Kierowcy postanowili jednak walczyć o swoje prawa - zorganizowali strajk. . Niektórych z pracujących w firmie Polaków protest zastał w Holandii. Zjechali oni do tamtejszej .
I tam właśnie spotkała ich przerażająca niespodzianka. . Jeden z kierowców z ciężkimi obrażeniami trafił do szpitala. Polacy relacjonują, że ochroniarze posługiwali się językiem rosyjskim i byli bardzo brutalni. "Wywlekali ludzi, wybijali szyby w samochodach" - mówi w rozmowie z tvn24.pl Zbigniew Rudnik z założonej przez kierowców "Solidarności".
Na szczęście dzięki pomocy polskiej ambasady w Holandii . Sprawą zajęła się holenderska policja.