To nie awaria techniczna była przyczyną katastrofy śmigłowca Mi-24, który rozbił się pod koniec lutego między Toruniem a Inowrocławiem. Zawinił człowiek i pogoda - wynika z z ekspertyzy biegłych. Problemy techniczne wojskowego śmigłowca zostały wykluczone.
Przyczyną katastrofy był błąd człowieka i czynniki środowiskowe, w tym pogoda - powiedział "Gazecie Pomorskiej" pułkownik Zbigniew Drozdowski, szef Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
>>>Pilot szturmowca zdążył tylko krzyknąć
Komisja bada teraz przyczyny katastrofy samolotu Bryza na lotnisku w Babich Dołach.
>>>Odnaleziono czarną skrzynkę Mi-24
Szturmowy . Śmigłowiec spadł w las - zginął operator uzbrojenia, przeżyli pilot i technik.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl