Kontrowersyjny polityk PO jest . W 2008 roku pojawiło się aż . Oznacza to, że średnio można było przeczytać o nim . Badania firm Newton Media i NewsPoint potwierdzają, że Palikot nie robi wokół siebie szumu za pomocą chwalenia się dokonaniami w poselskiej pracy. Gdy , zapewnia sobie taką liczbę artykułów, której pozazdrościć mu może każdy poseł.
>>> Palikot żałuje słów o "piciu na
Chrystusa"
przyznaje, że dziś trwa bezwzględna , bo obecność w mediach politykom pomaga. "A co najchętniej
biorą media? Wszystkie niepospolite postacie i typy zachowań. Ludzie w tej szarzyźnie dnia codziennego lubią czytać właśnie o takich postaciach. Palikot doskonale zdaje sobie z tego sprawę i
jak widać, " - mówi Kłopotek w rozmowie z DZIENNIKIEM.
Z raportu o cytowalności Palikota wynika, że największy rozgłos przyniosła mu afera ze stycznia. . Codziennie pojawiało się wówczas około 30 artykułów o polityku.
>>> Przeczytaj, co Janusz Palikot mówił o szefie PiS
Eugeniusz Kłopotek, który dzięki swymi wypowiedziom również jest częstym gościem mediów, twierdzi, że tego rodzaju sława może być uciążliwa. "Mam wrażenie, że mnie jest aż
za dużo w mediach. Moi znajomi mówią mi: wyhamuj, bo nawet jak otwieramy lodówkę, to nam Kłopotek wyskakuje" - mówi DZIENNIKOWI poseł PSL.