ze swych eksperymentów. Toruńscy wędkarze nabrali do słoika wody z Wisły i poszli z tym na policję, bo zaobserwowali . "Prowadzimy postępowanie sprawdzające" - potwierdza rzeczniczka toruńskiej komendy policji Wioletta Dąbrowska.
>>> Ojciec Rydzyk już nie wierci. Teraz się modli
"Strażnicy zauważyli, że firma wciąż wylewa jakąś ciecz. , zawiadomiliśmy policję i wojewódzki inspektorat ochrony środowiska" - mówi
DZIENNIKOWI , prezes okręgu kujawsko-pomorskiego Polskiego Związku Wędkarskiego.
>>> Skarbówka prześwietli finanse Rydzyka
, bo ich zdaniem firma wynajęta przez o. Rydzyka wylewała solankę dłużej, niż miała na to pozwolenie. Zdaniem Purzyckiego wykonawca inwestycji, spółka
Poszukiwania Nafty i Gazu Jasło, mogła robić to od 21 do 26 marca. W rzeczywistości proceder miał trwać do 30 marca. Co więcej - solanka miała być wpuszczana do rzeki z pominięciem tzw.
odstojników, czyli miejsc, w których woda jest odsalana.
Prace przy odwiercie trwały Według o. Tadeusza Rydzyka woda z odwiertu jest wystarczająco ciepła do ogrzania należącej do fundacji Wyższej Szkoły Kultury
Społecznej i Medialnej.