Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Wielkanoc telewizje odgrzeją nam kotlety

7 kwietnia 2009, 21:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Na Wielkanoc telewizje odgrzeją nam kotlety
Inne
Święta przed telewizorem? Tylko dla wytrwałych. TVP uraczy nas w Wielkanoc "Niekończącą się opowieścią", która była już pokazywana w polskiej telewizji sześć razy. Polsat z filmem "Mój chłopak się żeni" i TVN ze "Shrekiem" - nie będą lepsze. Przecież wszyscy już to widzieli.

Telewizje oszczędzą nam w święta pokazywanych dziesiątki razy polskich komedii. Ale Wielkanoc i tak upłynie w tym roku pod hasłem powtórek z nieśmiertelną "Szklaną pułapką" na czele. Na filmowe hity nie ma co liczyć. Po raz dziewiąty obejrzymy "Uwolnić orkę", trzeci raz pokazana zostanie nieświeża superprodukcja "Matrix. Rewolucje", a czwarty raz "Park Jurajski".

Niedzielnym hitem telewizji publicznej będzie "Niekończąca się opowieść" i "Park Jurajski". Polsat zaś pokaże tego dnia komedię romantyczna z Julią Roberts pt. ", a TVN drugą cześć . W poniedziałek milionową widownię mają przyciągać przed telewizory w Polsacie oraz " w TVN.

Wszystkie te filmy święciły w kinach triumfy. Tyle że na topie były ładnych parę lat temu. Jak wynika z raportu TNS OBOP telewizyjna widownia miała okazję w ciągu ostatnich dziesięciu lat obejrzeć je wielokrotnie.

>>> Przeczytaj o telewizji w komórce

Spektakularnych telewizyjnych premier nie będzie. Dlaczego? " Wysoka oglądalność jest z góry zapewniona, dlatego planują ramówki w taki sposób, aby filmowe premiery wyświetlać w inne dni, kiedy toczy się bardziej zacięta walka o widza" mówi analityk rynku mediów z TNS OBOP Dariusz Rocki.

Jak wynika z badań oglądalności co roku w Wielkanoc spędzamy przed telewizorem ponad pięć godzin dziennie, czyli ponad godzinę więcej niż w normalne dni. - bo i po co się starać, skoro i tak miliony Polaków gremialnie zasiądą przed telewizorem. Dlatego Polsat zamiast w świąteczny poniedziałek pokazał filmowy hit tydzień przed świętami, a TVN, zamiast raczyć widzów w święta słynną komedią wyemitował ją jeszcze w marcu.

>>> Przeczytaj o powrocie "Pegaza" na antenę

Przedstawiciele największych telewizji mają własne wytłumaczenie "Miarą atrakcyjności oferty nie jest liczba pojawiających się nowości, ale to, do jakiego stopnia odpowiada ona na oczekiwania widzów i trafia w ich gusta" - tłumaczy rzecznik TVN Karol Smoląg. "Dowodem naszych trafnych wyborów może być niesłabnąca popularność "Shreka", którego kolejne powtórki ogląda rzesza widzów" - dodaje. " i również podaje przykład - nieśmiertelnej bożonarodzeniowej pozycji stacji, czyli filmu "Kevin sam w domu", która z roku na rok przyciąga miliony osób przed telewizorami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj