Dziennik Gazeta Prawana logo

Mimo żałoby kina będą pracować

13 kwietnia 2009, 21:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mimo żałoby kina będą pracować
Inne
Prezydent zarządził trzydniową żałobę narodową po tym, gdy w pożarze budynku socjalnego w Kamieniu Pomorskim zginęło 21 osób, w tym sześcioro dzieci. To jedenasta żałoba w historii III RP i piąta zarządzona przez Lecha Kaczyńskiego. Co to oznacza dla Polaków? Czy należy odwoływać prywatki, imprezy klubowe i zamykać kina? Żałoba rozpoczęła się o północy.

W czasie swojej prezydentury Lech Kaczyński ogłosił żałobę narodową już pięć razy. Po raz pierwszy w zaledwie dwa miesiące po objęciu urzędu, dla upamiętnienia śmierci 65 osób po zawaleniu hali Międzynarodowych Targów Katowickich. Kolejne żałoby prezydent wprowadził po śmierci 25 górników w Halembie, katastrofie autokaru z polskimi pielgrzymami w Vizille k. Grenoble, w której zginęło 26 osób, a także w hołdzie 20 oficerom, którzy zginęli w samolocie CASA pod Mirosławcem.

Dla porównania tylko raz w historii żałobę narodową wprowadzono w Grecji, Szwecji czy Wielkiej Brytanii. W Hiszpanii, Australii i Finlandii czarne flagi powiewały tylko dwa razy, a w Stanach Zjednoczonych, Brazylii i na Słowacji - trzykrotnie.

Na czas trwania żałoby narodowej flagi państwowe na gmachach publicznych zostają opuszczone do połowy masztu lub przepasane kirem. Zwyczajowo w tym czasie odwołuje się imprezy masowe i widowiska rozrywkowe, jak koncerty czy rozgrywki sportowe.

"Żadna sieć kinowa nie jest zamykana. My nie jesteśmy w stanie zamknąć kin, bo to proces, który wymaga tygodnia przygotowań. Rozumiem decyzję pana prezydenta, ale my nie możemy łamać wiążących nas umów" - tłumaczy nam Rafał Rybski, dyrektor generalny Cinema City w Polsce.

"Prawda jest taka: biznes kinowy jest jak fabryka, nie możemy w ciągu kilkudziesięciu minut od ogłoszenia żałoby zamknąć sal i odesłać do domu półtora tysiąca zatrudnionych pracowników. Jan Paweł II zmarł o 21.37, już o 22 rozdzwoniły się telefony od dziennikarzy z pytaniem, czy zamykamy kina. A my dopiero półtora dnia później byliśmy w stanie to zrobić" - argumentuje Rybski. "Na pewno zmienimy stronę internetową, ale to wszystko, co możemy zrobić" - dodaje dyrektor.

Mecze półfinału Pucharu Ekstraklasy, które miały zostać rozegrane w najbliższy wtorek (Śląsk Wrocław - Arka Gdynia) i środę (Odra Wodzisław - GKS Bełchatów), zostały przełożone odpowiednio na 22 i 21 kwietnia. Ich rewanże odbędą się za to 28 i 29 kwietnia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj