"Pamiętam wszystkie obwieszczenia żałoby narodowej. A najbardziej jedno - kiedy . Byłem wtedy liderem Perfectu i pamiętam, że nie chcieliśmy grać koncertu. Nikt pewnie nie chciał też na niego przychodzić" - mówi muzyk.
"Prezydent chce być wzornikiem dla społeczeństwa i jest także od tego, żeby nadawać ton życiu narodowemu. Rozumiem jednak wątpliwości. Może było ?" - mówi muzyk.
Najnowsza historia Polski pokazuje zdaniem Hołdysa, że dziś w naszym kraju szasta się terminem żałoby narodowej. ". Co będzie, jeśli naprawdę będziemy musieli pożegnać osobę bliską każdemu Polakowi? , czy ogłoszenie żałoby było zasadne. A dziś zastanawiają się wszyscy" - zaznaczał.
>>>Urzednicy nie uszanowali żałoby narodowej
Hołdys podkreślił jednak, że oczywiście rozumie cierpienie ofiar pożaru w Kamieniu Pomorskim, ale "na ich miejscu na pewno nie oczekiwałby, żeby cały naród przeżywał jego ból". Zresztą - jak przekonywał - tej żałoby tak naprawdę wcale nie ma. "Ona została proklamowana i tyle. Jadąc do studia, włączyłem stacje radiowe. Wszystkie grają muzykę wesołą. - oceniał.
Były lider zespołu Perfect nie jest pierwszą osobą, która skrytykowała decyzję Lecha Kaczyńskiego. Wcześniej w tym tonie wypowiedział się też biskup Tadeusz Pieronek.
Ogłoszona w niedzielę przez Lecha Kaczyńskiego po pożarze budynku socjalnego w Kamieniu Pomorskim, w którym zginęło co najmniej 21 osób, była .