Sobotnia - wyruszyła z Placu Bankowego, przeszła ulicą Marszałkowską, weszła w Piękną i przemaszerowała pod Sejm. Towarzyszyło jej spore zainteresowanie. Do demonstracji dołączali się przechodnie. .
Wśród był też co najmniej jeden człowiek, który zamiast skandować hasła i wymachiwać tęczowymi flagami sporządzał skrupulatnie notatki. Na ulice Warszawy wysłał go Rzecznik Praw Obywatelskich. Co zanotował ?
>>>Przeczytaj pełną notatkę wysłannika rzecznika
Przede wszystkim wyliczył mówców i tematy, które poruszali. Zaczął , po nim głos zabrali jeszcze: , .
Szpieg Kochanowskiego doniósł także o hasłach, które pojawiły się na paradzie. W notatce napisał, że manifestujący nieśli transparenty z napisami: , skandowali hasła: ".
>>>Zobacz Paradę Równości na ulicach Warszawy
Na koniec opisał przebieg parady. A ta odbyła się bez incydentów. Przeciwników było niewielu. Kilkunastu "manifestowało na ulicy Marszałkowskiej, w okolicach Placu Konstytucji,większa kontrmanifestacja organizacji prawicowych - , zebrała się przed Sejmem". Ale skończyło się jedynie na wymianie okrzyków.
Wysłannik rzecznika nie chciał oceniać liczby uczestników. Napisał jedynie, że "według szacunków policji, w paradzie wzięło udział ok. , organizatorzy szacują liczbę uczestników na ".