- krzyczy z billboardu hasło kampanii przeciwko tym instytucjom. Nietypowa akcja to inicjatywa członków forum nabiciwmbank.pl Większość z nich nie zna się osobiście, ale połączyła ich wspólna niechęć do banków. Platformy reklamowe jeżdżące po Łodzi, Warszawie i Katowicach wykupili ze składkowych pieniędzy. - czytamy na stronie kampanii.
Co zarzucają mBankowi? Chodzi o kredyty hipoteczne zaciągnięte przed wrześniem 2006 roku we frankach szwajcarskich. W większości banków wysokość comiesięcznej raty zależy od kursu franka oraz od aktualnej stawki LIBOR 3M. . Tu okazało sie, że ich wysokość jest uzależniona od decyzji zarządu. Ten zdecydował sie tylko na jedną, bardzo małą obniżkę i zarabiał na różnicach kursowych. Dziś oburzeni klienci szacują, że mają oprocentowanie zawyżone średnio o 2-4 proc.
Teoretycznie kredytobiorcy wiedzieli o "nietypowych" zasadach panujących w mBanku, bo były one zapisane w umowach. W praktyce . Teraz chcą ostrzec przed takimi kredytami innych. O sprawie zawiadomili już Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a także Komisję Nadzoru Finansowego, co doprowadziło do pozwu sądowego i wszczęciem postępowania z urzędu. Teraz chcą dotrzeć do większej liczby osób. - piszą na swoim forum i wyjaśniają, że po prostu czują się potraktowani nieuczciwie.