Dziennik Gazeta Prawana logo

Nelli Rokita stanie przed sądem

30 czerwca 2009, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Nelli Rokita stanie przed sądem
Inne
Szykuje się fala pozwów przeciwko Nelli Rokicie, która w programie "Kropka nad i" w TVN 24 ostro krytykowała pary poddające się zabiegowi in vitro. Mieszkająca w Wielkiej Brytanii Polka zamierza złożyć w sądzie pozew przeciwko posłance PiS.

- tak Nelli Rokita odpowiadała na pytanie Moniki Olejnik, co sądzi o zapłodnieniu in vitro. Zdaniem posłanki Prawa i Sprawiedliwości i pełnomocniczki tej partii ds. kobiet niektóre pary nie mogą mieć dzieci, bo za bardzo skupiły się na pogoni za pieniędzmi i żyją w zbyt dużym stresie.

"Jestem wstrząśnięta tą wypowiedzią. Jest ona krzywdząca, upokarzająca, chamska i zupełnie pozbawiona logiki. Odbieram to jako atak na moją osobę i osoby w podobnym położeniu do mojego. - mówi 29-letnia Dominika Jackowski, polska architektka mieszkająca w Londynie. Program obejrzała w internecie i zaraz potem zaczęła szykować pozew przeciwko Nelli Rokicie.

Dominika Jackowski jest osobiście dotknięta programem, bo od dłuższego czasu bezskutecznie stara się o dziecko. U jej męża zdiagnozowano bezpłodność, więc w sierpniu para podda się pierwszemu zabiegowi in vitro. obala argumenty posłanki.

"Mieszkam w Wielkiej Brytanii, interesuję się na bieżącą polityką i gdyby tutaj ktoś powiedział coś takiego, zostałby poddany ostracyzmowi" - mówi Jackowski. I przytacza historię polityka Partii Konserwatywnej, który kilka lat temu powiedział publicznie, że kobiety, które mają kilkoro dzieci z różnymi mężczyznami, powinny być sterylizowane. Za swe słowa oficjalnie przeprosił, a potem odszedł z partii.

"Nelli Rokita kolejny raz mnie zdumiewa. Nie mam pojęcia, skąd ona czerpie taką właśnie wiedzę o zabiegach in vitro. Kompromituje swój klub i prezes Jarosław Kaczyński powinien się zastanowić, czy rzeczywiście chce, by PiS kojarzyło się z takimi wypowiedziami. No chyba że cała partia ma właśnie takie poglądy" - mówi Monika Olejnik.

Dominika Jackowski nie zamierza odpuścić sprawy. W swej walce nie będzie osamotniona.

I nie będzie to prawdopodobnie jedyna sprawa sądowa, jaka czeka posłankę PiS. Z prawnikami konsultuje się także Stowarzyszenie na rzecz Leczenia Niepłodności i Adopcji "Nasz Bocian”. "Zostaliśmy wręcz zasypani listami z prośbą o interwencję od naszych sympatyków. Nie odpuścimy" - zapowiada prezes Barbara Szczerba.

Czy mają szansę na wygraną? Zdaniem prof. Zdzisława Galickiego, sędziego w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu: tak. "Trzeba jednak przeanalizować dokładnie każde słowo i udowodnić, że wypowiedź można traktować także jako atak personalny. - mówi sędzia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj