Rage Race budzi kontrowersje - kilkadziesiąt szybkich sportowych aut ścigających się po polskich drogach automatycznie kojarzy się z nadmierną prędkością, mandatami i punktami karnymi. "Jedyne punkty, jakie uczestnicy mają zbierać podczas udziału w imprezie, to punkty za udział w konkurencjach. Rage Race mimo swojej nazwy to nie wyścig, a impreza mająca promować bezpieczeństwo na drodze i dobrą zabawę" - mówi DZIENNIKOWI Krzysztof Hipsz, rzecznik prasowy Rage Race 2009.

Reklama

"Nie będzie miejsca na brawurę, bo nie o to nam chodzi. I wcale nie chodzi też o prędkość - zeszłoroczną edycję Rage Race'u wygrał quad, który osiągał maksymalną prędkość 80 km/h. Główną zasadą jest zdobywanie punktów. Uczestnicy podpisują regulamin, w którym zobowiązują się do przestrzegania przepisów ruchu drogowego" - mówi Hipsz.

"Impreza odbywa się na drogach publicznych, więc uczestnicy muszą przestrzegać przepisów. Auta biorące udział w Rage Race to potwory, często mają ponad 300 KM pod maską, są pięknie wymalowane i rzucają się w oczy. Ich kierowcy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że łatwo ich zauważyć. Jeżeli złamią przepisy, będą zatrzymani i potraktowani bez żadnej taryfy ulgowej. Nie będzie żadnego hyde parku'y na polskich drogach" - mówi DZIENNIKOWI Marek Konkolewski z Wydziału Ruchu Drogowego.

Rage Race odbywa się w Polsce po raz trzeci. "Na początku impreza wywoływała u ludzi mieszane uczucia, bo nie była znana. W Stanach Zjednoczonych podczas takich eventów zdarzają się wypadki - ludzi ponosi adrenalina i giną" - mówi DZIENNIKOWI Konrad Redo z firmy Aeronauta.pl, który wyścig będzie obserwował z balonu. "W Polsce nie dopuścimy do takich sytuacji. Impreza jest nagłośniona przez media, trasy przejazdu uczestników są znane, więc jeżeli kogoś poniesie adrenalina, ustawione po drodze patrole drogówki będą ją studzić" - uspokaja Konkolewski.

Auta, które biorą udział w imprezie to maszyny marzeń każdego maniaka motoryzacji: porshe, corvette i maserati, pojawią się też hummery, aston martin i ultima GTR najsławniejszego polskiego antyterrorysty Jerzego Dziewulskiego.