Makabryczna zbrodnia w Nowej Soli (woj. lubuskie). 40-letni mężczyzna zakatował na ulicy 15-latka, który stanął w obronie zaczepianych przez dorosłego koleżanek. Pobity chłopak zmarł w szpitalu. Nie pomógł mu żaden ze świadków dramatu, choć sporo ludzi siedziało przed pobliskim barem.
Całe zdarzenie rozegrało się w kilka minut . Według relacji świadków chłopak i jego koleżanki siedzieli na ławce. Mężczyzna podszedł i zaczął zaczepiać dziewczyny. Wtedy 15-latek zwrócił mu uwagę.
To rozwścieczyło 40-latka, który rzucił się na chłopaka. Kilka razy go uderzył, . Nikt z przebywających w okolicy dorosłych nie pospieszył z pomocą nastolatkowi - informuje portal tvn24.pl.
Pobity chłopak . Mimo długotrwałej reanimacji . 40-latek został zatrzymany.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|