Wczoraj już po raz drugi w lipcu przed kancelarią premiera protestowali przedstawiciele gmin wiejskich, które nie zgadzają się na przyłączenie swoich terenów do pobliskich miast.
Około stu osób z lokalnych samorządów, m.in. Ełku, Szczecinka i Będzina przyszło przed gmach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, bo o tym, czy miasta wchłoną małe miejscowości, zdecyduje właśnie rząd.
Demonstranci oraz list do premiera. Wójtowie grożą, że jeśli rząd zgodzi się na rozszerzenie granic miast, utworzą Stowarzyszenie Poszkodowanych Gmin przez Państwo Polskie i będą się starali o odszkodowania.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|