kończy się jutro. Jego przedłużenia o trzy miesiące chciała prokuratura apelacyjna z Gdańska. Płocki sąd okręgowy jednak odmówił.
Prokuratorzy postanowili jednak złożyć zażalenie na tą decyzję. Twierdzą, że Jacek K. - przyjaciel Krzysztofa Olewnika od najmłodszych lat, po wyjściu z aresztu . W liście do sądu na kilku stronach przytaczają dowody świadczące o udziale Jacka K. w porwaniu. Do tego dokumentu dotarła stacja TVN24.
>>>Jachowicz: Czy przyjaciel Olewnika mógł zdradzić?
O winie 33-latka mają świadczyć zeznania wielu świadków. Jeden z nich powiedział, że w dniu porwania - 27 października 2001 r. - . Inny zeznał, że w rok po śmierci Krzysztofa jego przyjaciel - jednego z porywaczy Olewnika - na Dworcu Zachodnim.
Główny mafijny świadek koronny w Polsce - "Masa" - miał też zeznać, że dzięki Iwonie K. - byłej żonie Jacka K. - . Jednym z nich był . W notesie podejrzanego znaleziono też zapis: "Krzysztof M. ps. Fragles".
Tymczasem członek grupy markowskiej, z której wywodzili się wskazał, że porwanie Krzysztofa Olewnika było podobne do innych akcji tej grupy. Po pierwsze, sugerowano pokrzywdzonym, od których żądano okupu, by . Po drugie, do przekazania okupu wykorzystano . Torbę z 300 tysiącami euro zrzucono na Trasie Toruńskiej. Prokuratura dowodzi, iż .
>>>Zatrzymani w sprawie Olewnika chcą odszkodowania
Udział Jacka K. w porwaniu uprawdopodabnia też zeznanie Marka B. Stwierdził on, że . Wtedy też w razie czego da nam cynk, że w sprawie jest powiadomiona policja. Najlepiej, żeby ten ktoś przywiózł okup". Rodzina też dlatego podejrzewała Jacka K. Telefony, które otrzymywała od porywaczy, wskazywały, że mieli oni wiedzę, którą oprócz najbliższych Krzysztofa posiadali tylko Jacek K. i jeden z policjantów.
>>>Rodzina Olewników rozszerza śledztwo
Byłemu przyjacielowi i wspólnikowi w interesach Krzysztofa Olewnika, gdańska prokuratura zarzuciła, że razem z gangsterami Wojciechem Franiewskim i Sławomirem Kościukiem . Obaj bandyci już nie żyją. "Jacek K. jest teraz jedynym żyjącym członkiem grupy przestępców, który zna całą prawdę o porwaniu" - uważa mecenas Ireneusz Wilk, pełnomocnik rodziny Olewników. W areszcie siedzi od lutego.