Przetrzymywane przez właściciela - znanego biznesmena - w koszmarnych warunkach konie jeszcze dziś trafią do nowych opiekunów. Pogotowie i Straż dla Zwierząt od rana wywożą ranne i wychudzone zwierzęta ze "stadniny" w Prądzewie koło Łęczycy (woj. łódzkie).
Konie od wielu miesięcy żyły w tragicznych warunkach, bez czystej wody i ściółki, z nieleczonymi ropiejącymi ranami. Niektóre z nich były skrajnie wychudzone.
>>> Koniec koszmaru koni byłego radnego SLD
O dramacie koni dowiedziało się Pogotowie i Straż dla Zwierząt w Trzciance. Pracownicy postanowili zabrać umęczone zwierzęta od okrutnego właściciela, którym jest .
. Część zwierząt zupełnie zdziczała i jest problem z ich wyłapaniem. Konie trafią do osób, które zadeklarowały, że dadzą im schronienie. Aby mogły na stałe zmienić właściciela, potrzebna jest decyzja wójta gminy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|