Właściciel sejmowej knajpy, mimo obowiązującej prohibicji, podczas wizyty papieża serwował alkohol. Teraz będzie miał problemy. Kancelaria Sejmu zawiadomiła prokuraturę, że restaurator złamał prawo.
Wszystko przez dziennikarską prowokację. Reporterzy RMF-u weszli 25 maja do restauracji i zamówili piwko i whisky. Nikt nie robił im żadnych problemów, a przecież
wtedy obowiązywała prohibicja.
Władze sejmu się wkurzyły, że w budynku, w którym prawo się ustanawia, złamano przepisy i zwróciły się do prokuratury o przeprowadzenie śledztwa.
Co grozi restauratorowi? "Jeśli zarzuty się potwierdzą, może nawet stracić koncesję na handel alkoholem" - mówi prokuratura.
Władze sejmu się wkurzyły, że w budynku, w którym prawo się ustanawia, złamano przepisy i zwróciły się do prokuratury o przeprowadzenie śledztwa.
Co grozi restauratorowi? "Jeśli zarzuty się potwierdzą, może nawet stracić koncesję na handel alkoholem" - mówi prokuratura.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|