Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabicie górników z "Wujka" było zaplanowane

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mordercy z ZOMO postępowali ściśle według planu, który nakazywał im strzelać do górników. Jan Rokita, który zeznawał dziś w procesie w sprawie pacyfikacji śląskich kopalń w stanie wojennym, nie pozostawia co do tego cienia wątpliwości. ''Planowano zabójstwo i wykonano zabójstwo'' - mówi.
''Zarówno w Manifeście Lipcowym, jak i w Wujku, planowano użycie broni palnej'' - zeznał Rokita. Na planach pacyfikacji kopalni zaznaczono nawet kierunek natarcia i linię strzałów. Rokita nie ma wątpliwości, że do górników strzelali funkcjonariusze oddziału specjalnego ZOMO.

''To była jedna z wielkich prowokacji i jedno z wielkich morderstw stanu wojennego'' - grzmiał w sądzie Rokita. ''Jest pan zwykłym kłamczuchem'' - odpowiadali oskarżeni zomowcy.

Poseł PO na początku lat 90. kierował w Sejmie specjalną komisją, badającą zbrodnie stanu wojennego. Uważa, że wyrok w tej sprawie mógł zapaść dużo wcześniej, gdyby nie błędy i zaniedbania wojskowej prokuratury, która wówczas prowadziła śledztwo.

Podczas pacyfikacji strajkujących kopalń na początku stanu wojennego zginęło 9 górników.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj