Wykazywał się fantazją, co nawet nie powinno dziwić, jako że był marynarzem. Tylko tyle że była to złodziejska fantazja. Jako logistyk Marynarki Wojennej najpierw kradł z kolegami części i podzespoły do okrętów, potem na podstawie ustawionych kontraktów kupował je dla armii od swoich kolegów. Na przekrętach zarobił... 20 mln zł! Akt oskarżenia przeciwko komandorowi Henrykowi W. trafił dzisiaj do Wojskowego Sądu Okręgowego w Poznaniu.
Procedura była bardzo prosta. Logistyk fałszował dokumenty, choć sam nie brudził sobie rąk kradzieżą części z magazynów i okrętów. Tę robotę wykonywało za niego sześciu jego kompanów. Dlatego Henrykowi W. postawiono zarzut kierowania grupą przestępczą. Grozi za to nawet do 10 lat więżenia.
Złodzieje nie gardzili nie tylko częściami zamiennymi, które przez podstawione firmy byłu kupowane na lipnych przetargach, ale kradli nawet olej napędowy do okrętów. Proceder trwał od 1999 do 2002 r.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|