Najpierw trzy piękne, rozbawione dziewczyny wysiadły z czerwonego jeepa na plaży nad rzeką Moskwą. Popląsały trochę w rytm muzyki z auta, po czym zrzuciły ciuszki i wskoczyły do wody. Nic dziwnego, że natychmiast zebrał się tłumek zainteresowanych panów. Ale w tym czasie, za ich plecami, znikały jeden po drugim cztery superluksusowe samochody, w tym ostatni model mercedesa.
Złodziejom wystarczył zaledwie kwadrans na kradzież samochodów i tuzina samochodowych odbiorników radiowych. Ich właściciele, niczym zahipnotyzowani, podziwiali w tym czasie roznegliżowane panienki i nawet nie przyszło im do głowy rzucić okiem na swoje samochody, warte setki tysięcy dolarów.
Panowie zorientowali się, że ich auta odjechały dopiero w momencie, gdy dziewczyny wsiadły do swojego jeepa. Właścicielom aut pozostał jedynie spacer na najbliższy posterunek policji, bowiem w samochodach zostały też ich telefony komórkowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl