Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Bush dosiadł Harleya

12 października 2007, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Dźwięk silnika tego motocykla jest legendarny. Został nawet opatentowany przez Harleya. Nie ma się zatem co dziwić, że prezydent USA nie przepuścił okazji i dosiadł maszynę podczas zwiedzania fabryki. W garniturze i białej koszuli zapalił silnik i widać było, jak  pojawia się na jego twarzy coraz szerszy uśmiech.

Najpierw jednak George W. Bush z prawdziwym zainteresowaniem przyglądał się maszynie pełnej chromu i stali, która aż błyszczała od pucowania. Delikatnie dotknął siodła z idealnie wyprawionej skóry i przejechał palcami po baku.

Potem szybko wskoczył na siedzisko i chwycił za kierownicę. Błysk szczęścia zagościł na twarzy prezydenta, jednak dopiero wówczas, kiedy maszyna zadrżała i wydała z siebie basowe dudnienie, znane każdemu motocykliście na świecie. Na pewno też Bushowi, bo przecież Harley to legenda Ameryki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj