Pijany kierowca staranował siedmioletnią dziewczynkę. Dziecko zginęło na miejscu. 44-letni mężczyzna miał około 2,5 promila w wydychanym powietrzu.
Emilka bawiła się w pobliżu drogi pod Radzyniem Podlaskim. Nagle, na łuku jezdni, polonez wypadł z drogi i uderzył w nią. Dziecko było bez szans.
Mężczyzna, gdy wytrzeźwieje, stanie przed prokuratorem. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku po alkoholu grozi mu do 12 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|