Dziennik Gazeta Prawana logo

Policjantowi, który pobił chłopców, grozi 5 lat więzienia

12 października 2007, 11:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Naczelnik sekcji kryminalnej policji z Nowego Tomyśla, podejrzany o uprowadzenie i brutalne pobicie czterech chłopców, trafi za kratki. Decyzję - dziś lub jutro - podejmie sąd. Grozi mu do pięciu lat więzienia - dowiedział się dziennik.pl w prokuraturze. Dziś, w obecności psychologa, prokurator przesłucha chłopców.

Za kraty mogą też trafić syn i kuzyn policjanta. Trzej napastnicy już wczoraj usłyszeli zarzuty: naruszenia tak zwanego miru domowego, pobicia i pozbawienia wolności. Policja wciąż szuka czwartego, który się ukrywa.

Mężczyźni wtargnęli do mieszkania chłopców, gdy nie było tam dorosłych, i wyciągnęli ich siłą. Potem wrzucili do bagażnika terenówki, zawieźli na działkę policjanta i tam skatowali. Według matki trzech chłopców, bili ich po głowie, brzuchu, kopali. Również im grozili. "Policjant powiedział, że jak się nie przyznamy, to nas zabije" - opowiadają chłopcy.

Czym narazili im się chłopcy? Tym, że - jak twierdzi policjant - zrobili dziurę w siatce ogradzającej jego posesję. Chłopcy mówią, że to nieprawda. Ogrodzenie uszkodził kiedyś ciągnik, a oni szukali tylko zagubionego psa. Weszli przez dziurę i złapali zwierzaka. Gdy policjant się o tym dowiedział, wpadł w szał i pobił chłopców.

Zszokowani rodzice zawiadomili policję. Następnego dnia krewki funkcjonariusz bezczelnie próbował załagodzić sprawę. Namawiał rodziców, żeby się z nim nie kłócili.Twierdzą, że próbował skłonić ich, by zmienili zeznania. Prokuratura twierdzi, że było inaczej. "Nie nakłaniał do fałszywych zeznań, tylko do tego, żeby nie mieli pretensji" - powiedział dziennikowi.pl Lech Waszak z prokuratury w Gostyniu, która prowadzi dochodzenie.

Dzisiaj albo jutro sąd zdecyduje o tymczasowym areszcie dla podejrzanych. Matka chłopca uważa, że powinni znaleźć się za kratkami. Boi się, że policjant znów będzie ją nachodził.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj