Z plastiku, który zagraża zdrowiu, a nawet życiu maluchów, zrobiona jest co dziesiąta zabawka, przebadana przez Państwową Inspekcję Handlową. Tworzywo zawiera ftalany - związki chemiczne, które zakłócają równowagę hormonalną dziecka i powodują upośledzenia - fizyczne i umysłowe.
Ale to nie wszystko. Zabawki są niebezpieczne, bo są też źle skonstruowane. Na przykład z dziecięcych parasolek zsuwają się druty, a atrapy telefonów komórkowych są za głośne i mogą uszkadzać słuch. Małe elementy pluszaków zbyt łatwo odłączają się od futerka i mogą zostać połknięte. Tego typu przypadki dotyczyły 15,6 proc. badanych produktów.
Opublikowany właśnie raport PIH dowodzi, że przemysł zabawkarski w Polsce kpi sobie z prawa i klientów. Handluje zabawkami, które nie spełniają podstawowych norm bezpieczeństwa dla dzieci. Do najlżejszych przewinień należy brak ostrzeżeń na zabawkach i złe instrukcje obsługi.