Gdy dział publicystyki TVP oferował Monice Olejnik program o 23.30, odmawiała. Jedynce tak jednak zależało na talentach dziennikarki, że poszła na kompromis i pozwoliła na program o kwadrans wcześniej. DZIENNIK dowiedział się, że Olejnik przyjęła nową ofertę.
Wszystko będzie jasne do piątku, gdy Olejnik wróci z urlopu. Do tego czasu negocjacje z telewizją prowadzi jej prawnik. "Start <Prosto w oczy> o 23.15. Jeśli Monika Olejnik jej nie przyjmie, nie będzie miała programu" - zapowiada zastępca dyrektora ds. publicystyki w TVP1 Paweł Nowacki.
Program mieć będzie, bo o przyjęciu oferty miała ponoć zdecydować przed wyjazdem na wakacje. Tak przynajmniej mówiła swoim bliskim znajomym.
Kierownictwo TVP też wierzy, że dziennikarkę zatrzyma u siebie. "Musiałoby się wydarzyć coś nadzwyczajnego, by do zgody nie doszło" - mówi DZIENNIKOWI osoba zbliżona do kierownictwa nadawcy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|