Dziennik Gazeta Prawana logo

Cyganka wywróżyła jej, że będzie piękna i sławna

12 października 2007, 11:29
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To tylko bajka? Ależ nie! Historia Marzeny Cieślik, Miss Polonii, to wypisz, wymaluj opowieść o Kopciuszku. To historia o 25-latce, która bardzo krętą drogą dotarła z wolińskiego blokowiska na wybory najpiękniejszych kobiet w Polsce - donosi "Fakt".

Jeszcze jak była podlotkiem, Cyganka przepowiedziała jej, że "będzie najpiękniejsza i bardzo sławna". Ale wcześniej nic tego nie zapowiadało. Marzena wiodła spokojne i pracowite życie w Wolinie pod skrzydłami rodziców: taty taksówkarza i mamy pracującej w małej gastronomii. Wychowali ją bardzo tradycyjnie i w szacunku do pracy oraz ludzi.

Kiedy pojawiła się propozycja startu w wyborach dla najpiękniejszych, mieszkała już u chłopaka w Szczecinie i studiowała. Kobieta od konkursów na miss złapała ją, kiedy Marzena szła na zakupy. Powiedziała jej, że się ładnie rusza i ma oryginalną urodę. I widzi ją w wyborach na najpiękniejsze tego kraju.

Trochę czasu zajęło jej podjęcie decyzji o starcie w konkursie. Ale zdecydowała się. I dobrze! Bo Marzena najpierw wygrała konkurs Ziem Zachodniopomorskich, a potem całego kraju. I Cyganka miała rację...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj