Przeszłość ciągnie się za pisarzem. Mąż lewicowej terrorystki Urliki Meinhof wyznał, że Grass kierował w gdańskim liceum bandą gnębiącą polskich uczniów. Klaus Rainer Röhl twierdzi, że gdy jedna z uczennic odrzuciła jego zaloty, ten zaciągnął ją z kolegami do parku i zgwałcił.
O całym zajściu wydawca lewicowego miesięcznika "Konkret" miał się dowiedzieć od kolegów Grassa. Porwaną z ulicy dziewczynę mieli uśpić chloroformem, rozebrać, a potem seksualnie wykorzystać - ujawnia "Fakt". Sprawa może szokować, lecz pokrywa się w pewien sposób z opowieścią pisarza o własnym życiu.
W budzącej kontrowersje biografii opisuje "brzydką dziewczynę, w której się potajemnie kochał i którą bardzo ciężko obraził", bo nie była nim zainteresowana.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|