Komisja Europejska ma zastrzeżenia aż do 43 planowanych w naszym kraju tras. Unia bardzo surowo przestrzega prawa o ochronie przyrody. Tymczasem nasze najważniejsze drogi ekspresowe i autostrady przechodzą przez tereny szczególnie chronione, umieszczone na europejskiej liście Natura 2000.
Urzędnicy bronią się tłumacząc, że gdy wytyczali trasy, Polska nie uczestniczyła jeszcze w unijnym programie ochrony. Potem Komisja Europejska odrzuciła listę, którą niestarannie przygotował poprzedni rząd, a przyjęła nieformalny dokument autorstwa polskich ekologów. Nowa wersja jest oczywiście dłuższa.
Sam odcinek autostrady A4 ze Zgorzelca do Krzyżowej ma przechodzić przez Bory Dolnośląskie i Puszczę Zgorzelecko-Osiecznicką. Głośno zrobiło się ostatnio także o obwodnicy Augustowa, przechodzącej przez Dolinę Rospudy. Dlatego rządowe obietnice szybkiej budowy sieci autostrad można włożyć między bajki.
Do tego nie dość, że grożą nam słone kary, dodatkowo być może trzeba będzie wyburzać odcinki dróg, wybudowane niezgodnie z przepisami. I to nie jedyne konsekwencje. Unia może także wstrzymać wypłatę wielomilionowych dotacji, które były przeznaczone na budowę tych dróg. W końcu warunkiem otrzymania dotacji było spełnienie norm ekologicznych.