Prokurator Marek Ryś podjął skandaliczną decyzję. Po 48 godzinach wypuścił zza kratek bandytę, który bezczelnie groził walczącemu z boiskowymi chuliganami aspirantowi Mariuszowi Depcie z Rudy Śląskiej. Konradowi P. - "Hetmanowi", przywódcy chuliganów Ruchu Chorzów, kazał jedynie dwa razy w tygodniu meldować się na komendzie.
A bandyci nie zrezygnowali i chcą zastraszyć Deptę. Policjant cały czas odbiera głuche telefony. Jest tak źle, że policja objęła ochroną aspiranta i jego rodzinę. "Nie możemy zostawić go samego" - powiedział Andrzej Gąska, rzecznik śląskiej policji.
Mariusz Depta zapowiada jednak, że się nie boi i nie odpuści pseudokibicom. W sobotę na pewno pojawi się na meczu Ruchu Chorzów i Śląska Wrocław. Na tym spotkaniu nie będzie na szczęście "Hetmana", który przynajmniej dostał zakaz wstępu na stadion.