Dziennik Gazeta Prawana logo

Posiedzi, bo ukradł garnki

12 października 2007, 13:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Złodzieje są coraz głupsi. Andrzej T. z Ostródy włamał się do domu sąsiadki. Ukradł garnek, patelnię, widły, pokrywkę i czajnik. Ale uciec ze zdobyczą już nie zdołał. Grozi mu do 10 lat za kratami.

47-letni Andrzej T. postanowił włamać się do domu sasiadki. Z wielkim trudem wyrwał blachę i deski, którymi do ściany zamocowane było okno i wgramolił się do środka.

To co kradł, zdumiałoby każdego. Łupem głupawego złodziejaszka padły garnki oraz widły, które napotkał na swej drodze. Kiedy objuczony fantami próbował wydostać się przez okno, dostrzegła go właścicielka domu.

Kobieta chwyciła przestępcę za fraki, ale ten wykręcił jej rękę i uciekł. Niedaleko, bo po chwili schwytał go zaalarmowany przez ofiarę zięć. Andrzej T. wymknąć mu się już nie zdołał. Andrzejowi T. za kradzież z włamaniem i pobicie kobiety grozi do 10 lat więzienia. Może się pocieszyć, że w więzieniu naczynia dostanie za darmo.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj