Dziennik Gazeta Prawana logo

Robotnik spadł z dachu domu Wassermanna

12 października 2007, 13:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Remontował dom ministra Zbigniewa Wassermanna. I nie wiadomo, dlaczego spadł z dachu. Sprawdza to policja. 46-letni robotnik trafił do szpitala. Jest w ciężkim stanie.

Czy robotnik miał prawo być na dachu? Czy wszystko formalnie było w porządku sprawdza nie tylko policja, ale i Państwowa Inspekcja Pracy.

Sam minister Wassermann wydał w sprawie wypadku oświadczenie. "Jestem głęboko poruszony informacją o poważnym wypadku, jakiemu uległ jeden z pracowników firmy wykonującej remont mojego domu. Zaskoczenie moje jest tym większe, że prace wykonuje renomowana firma budowlana, dająca gwarancję wysokiego profesjonalizmu" - napisał. "Szczerze współczuję poszkodowanemu w tym nieszczęśliwym wypadku" - dodał.

To kolejne zamieszanie z remontem u ministra Wassermanna. W sprawie budowy jego domu toczą się już dwa procesy sądowe. Jeden z procesów minister już wygrał. Fuszerki bada też prokuratura.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj