Dziennik Gazeta Prawana logo

Duńczycy wyłowili księdza

12 października 2007, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W sumii było ich ośmiu: ksiądz i siódemka polskich bezdomnych. Płynęli jachtem do Wielkiej Brytanii, ale zepsuł im się silnik. Przez trzy dni dryfowali po Morzu Północnym. W końcu pomoc nadeszła. Wybawili ich Duńczycy.

To z pewnością wyprawa ich życia. Jeden jacht, kilku bezdomnych i duchowny. Cel - Wielka Brytania. Ale w trakcie podróży wielki sztorm, zepsuty silnik, nieczynne akumulatory. I trzy doby beznadziejnego kołysania się na falach w oczekiwaniu na cud, bo bez prądu nawet nie mieli jak wezwać pomocy.

Ale cud w końcu się zdarzył. Jacht z Polakami na pokładzie dobił na mieliznę u wybrzeży Danii. A stamtąd ratownicy wyciągnęli naszych rodaków - przemoczonych, przemarzniętych, ale... w doskonałych humorach.

Motto wyprawy? Polak potrafi! Gdy tylko jacht wyschnie, a usterki zostaną naprawione, ksiądz wezwie swych bezdomnych na pokład i znów wyruszą. Do Wielkiej Brytanii - jak planowali.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj