Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd uniewinnił oskarżonych o zabójstwo trójki dzieci

12 października 2007, 14:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ojciec - morderca przyznał się do winy i opowiedział, jak razem z żoną przez lata zabijał swoje nowo narodzone dzieci. I co? I nic. Sąd ich uniewinnił, bo nie znalazł dowodów zbrodni. Choć znaleziono kości jednego z niemowląt...

Sąd uznał, że nie da się ustalić, czy dziecko zmarło śmiercią naturalną, czy je zamordowano. A los pozostałej dwójki dzieci nie jest znany.

Ta zbrodnia chyba już nigdy nie zostanie wyjaśniona. Wyszła na jaw przed dziesięciu laty. Zeznając w sprawie maltretowania żony, Mirosław M. opowiedział, jak między rokiem 1976 a 1988 zabijał razem z nią kolejne dzieci. Wspólnie je dusili, a on zakopywał ciała. I faktycznie, we wskazanym przez niego miejscu znaleziono szkielet jednego niemowlęcia.

Rozpoczął się proces. W 2001 r. małżeństwo uniewinniono. Potem były kolejne apelacje, wyrok 15 lat więzienia dla męża i sześć dla żony. Ale teraz znów ich uniewinniono.

Sąd najwyraźniej posłużył się starą zasadą, że wątpliwości przemawiają za oskarżonym. Z drugiej strony sąd opisał całą rodzinę jako przepełnioną nienawiścią, a życie żony przy bijącym ją mężu jako gehennę. Do tego Mirosław M. odsiaduje teraz wyrok za zupełnie inne zabójstwo...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj