Pijany kierowca potrącił w Jastrzębiu Zdroju (Śląsk) kobietę przechodzącą przez pasy. Bandyta uciekł, ale i tak dopadła go policja. Potrącona nie żyje.
43-letnia kobieta zmarła w szpitalu. Jej zabójcę śląska policja odnalazła dwie godziny później, w jego własnym domu, pod którym zaparkowane było auto z wybitą przednią szybą.
Mundurowi zmusili 37-latka do dmuchania w balonik. Wynik badania alkomatem - ponad 2,7 promila. Za zabicie kobiety i ucieczkę grozi mu 12 lat więzienia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl