Według informacji DZIENNIKA Regulski porywając się na własne życie, nie pozostawił listu pożegnalnego. Jakie mogły być powody próby samobójczej? Według jednej z hipotez były to problemy ze zdrowiem – prokurator w ostatnim czasie narzekał na bóle związane z chorobą nowotworową.
Przedstawiciele resortu sprawiedliwości czekają na ustalenia ekspertów. "Nie możemy wykluczyć, że komuś mogło zależeć na śmierci prokuratora Regulskiego" – mówi prokurator krajowy Janusz Kaczmarek. "To kolejne dziwne samobójstwo" – zauważa z kolei Marek Biernacki, były minister spraw wewnętrznych w rządzie Jerzego Buzka. Jego zdaniem prokuratura i policja powinny się teraz skupić na ustaleniu, czy to na pewno było samobójstwo.
Pętla wokół szyi prokuratora Regulskiego zaciskała się od dłuższego czasu. Sprawę przesądziły – jak ustalił DZIENNIK – zeznania, które złożył Artur Zirajewski, ps. Iwan, trójmiejski gangster z grupy Nikodema Skotarczaka. Chodzi o sprawę przyjęcia 9 tys. dolarów łapówki od gangu Nikosia w latach 90. Regulski miał dostawać pieniądze od świata przestępczego w zamian za informacje na temat prowadzonych śledztw. Zirajewski, jak twierdzi, dał mu pieniądze na parkingu pod Pałacem Kultury i Nauki. Wcześniej się z nim nie spotykał, pokazał mu go z samochodu "Nikoś".
Nazwisko prokuratora padało również w kontekście sprawy zabójstwa gen. Marka Papały. Zirajewski, który jest głównym świadkiem w tej sprawie, stwierdził, że podczas narady w trójmiejskim hotelu Marina, kiedy Edward Mazur miał zlecić zabójstwo byłego szefa policji, gangsterzy mówilli o człowieku o nazwisku Regulski.