Dziennik Gazeta Prawana logo

Dowody winy w czarnej skrzynce nadsztygara?

12 października 2007, 14:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co chciano ukryć, zabierając z miejsca katastrofy przyrząd do mierzenia stężenia niebezpiecznych substancji? Dlaczego sprzęt odnalazł się dopiero po kilkunastu godzinach od interwencji DZIENNIKA? Na te pytania odpowie prokuratura.

Krystian Sitek, który wraz z kolegami zginął w strefie wybuchu, był wysokiej klasy fachowcem. Miał 47 lat i pracował w kopalni niemal ćwierć wieku. Był nadsztygarem wentylacji. Kiedy zjeżdżał na dół, miał zawsze na szyi aparat Dragera. Takie są wymogi bezpieczeństwa.

Ten niepozorny przyrząd z grubsza wygląda jak stare radio tranzystorowe, ale po włączeniu w sposób ciągły rejestruje poziom szkodliwych substancji w atmosferze.
To kolejny element zabezpieczenia poza czujnikami umieszczonymi na ścianie i metanomierzami odcinającymi prąd w wypadku przekroczenia dopuszczalnego stężenia grożącego wybuchem.

Aparat Dragera, choć niepozorny, jest niezwykle kosztowny. W wyposażeniu kopalni jest ich zaledwie kilka. Są ściśle ponumerowane. "Najważniejsze jest to, że wewnątrz urządzenia jest twardy dysk, który minuta po minucie zapisuje dane. Obudowa jest niemal niezniszczalna. To jak czarna skrzynka w samolocie. Ani wysoka temperatura, ani wstrząs nie są w stanie jej zniszczyć" - wyjaśnia Piotr Luberta, wieloletni ratownik górniczy. Wie, co mówi, bo takie urządzenia znajdują się również w wyposażeniu każdej ekipy ratunkowej zjeżdżającej na dół.

"Byłem świadkiem, jak jedną z ofiar już mieliśmy wywozić na powierzchnię i wówczas to urządzenie zostało przejęte przez służby kopalni. Nie wiem konkretnie przez kogo" - mówi DZIENNIKOWI jeden z ratowników. Informację potwierdza Zbigniew Domagała ze związku zawodowego Sierpień '80.

Ale prokurator Michał Szułczyński z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach wczoraj po południu był zaskoczony. Długo milczał słuchając, do czego służy urządzenie. Najwyraźniej prokuratura nie została poinformowana przez kopalnię o jego istnieniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj