Dzięki darmowej reklamie okolice Doliny Rospudy będą jednym z hitów turystycznych tego sezonu. Konflikt o Dolinę Rospudy sporo Polaków nauczył.
Dzięki trwającemu kilka tygodni zamieszaniu niemal wszyscy dowiedzieli się, że mają na wyciągnięcie ręki miejsce, jakiego próżno szukać w Europie. Miejsce, w którym przy odrobinie szczęścia i cierpliwości można wypatrzyć watahy wilków, stada saren pasących się na zielonych łąkach czy majestatyczne łosie ukryte wśród drzew.
Nagle odkryliśmy, że mamy u siebie ostoję wielu dzikich gatunków, które w innych częściach Polski zniknęły albo są coraz rzadsze - rysie, zające bielaki, kanie rdzawe, gronostaje. I okazało się, że Polacy gotowi są poświęcić długie weekendy czy nawet urlopy, żeby ten przyrodniczy rarytas zobaczyć. Dlatego okolice Augustowa czeka w tym sezonie najazd turystów.
"Zainteresowanie jest ogromne" - potwierdza Teresa Kowalewska z Suwalskiej Izby Rolniczo-Turystycznej. "W większości pensjonatów czy hoteli trudno już znaleźć wolne miejsca nie tylko na weekend majowy, ale też na wakacje".
Na pewne zyski mogą też liczyć miejscowe firmy turystyczne i właściciele sprzętu pływającego.