"Żaden z Polaków nie powinien się czuć w Lipsku bezpiecznie" - powiedział mężczyzna, który zadzwonił do tamtejszego Instytutu Polskiego. Saksonia, której stolicą jest Lipsk, to zagłębie nacjonalistów. A ich przede wszystkim rozwścieczyła okładka "Wprost" z Angelą Merkel karmiącą braci Kaczyńskich.
To, że pogróżki są reakcją na okładkę tygodnika, jest pewne. Rozmówca, który groził przez telefon, powiedział to wprost. Opowiedział o tym "Rzeczpospolitej" szef instytutu Michał Maliszewski.
Saksonia, której stolicą jest Lipsk, jest bastionem nacjonalistycznej NPD. Przed kilku laty, podczas jednej z demonstracji neonazistów, wtargnęli oni na teren instytutu. Jednak od tamtej pory takie incydenty się nie powtórzyły.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl