Nie wiadomo, co dokładnie się stało. Do kraju dotarła tylko wiadomość, że służący w bazie w Diwaniji 39-letni mjr Jarosław Posadzy zasłabł po południu. Natychmiast zaczęto go reanimować, ale wysiłki ratowników nic nie dały. Żołnierz zmarł.
Major Jarosław Posadzy służył w 25. Brygadzie Kawalerii Powietrznej w Tomaszowie Mazowieckim. W Iraku był szefem sztabu Samodzielnej Grupy Powietrzno-Szturmowej.
Armia poinformowała już rodzinę żołnierza o tragedii. Zagadkę jego śmierci ma wyjaśnić sekcja zwłok.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|