Na policję zadzwonił przestraszony mieszkaniec Lubanic, miejscowości położonej koło Żar. Strach w jego głosie musiał być przekonujący, bo funkcjonariusze nie zlekceważyli wezwania i pojechali pod wskazany adres. Ich oczom ukazał się niezwykły widok. Po ulicy spacerował wielki jaszczur.
Dzielni policjanci nie przestraszyli się potwora, zwłaszcza, iż zachowywał się spokojnie. Najwyraźniej widok człowieka nie był mu obcy, nie zionął też ogniem ani siarką, jak jego przodek spod Wawelu. Po bliższych oględzinach okazało się, że potwór to legwan zielony.
Zwierz majestatycznie kroczył wzdłuż płotu. Z pomocą strażaków i mieszkańców Lubanic stwór został zapędzony do klatki. Będzie przewieziony do Ogrodu Zoologicznego we Wrocławiu. Policjanci zajmą się teraz ustalaniem, komu ten rzadki okaz czmychnął z hodowli.
Legwany zielone nie są groźne dla człowieka. Ale podenerwowane głośno sycząc rzucają się na napastnika, biją ogonem i zadają rany ostrymi zębami. Ten z Gorzowa był na szczęście spokojny.