Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyjaciel Olewnika przyznaje się do winy

31 grudnia 2010, 10:37
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
"Poświadczyłem nieprawdę" – potwierdza Jacek Krupiński. Przyjaciel Krzysztofa Olewnika zapowiada, że jest gotów dobrowolnie poddać się karze. Prokuratorzy mają mu jednak o wiele więcej do zarzucenia.

Krupiński jest gotów dogadać się z prokuraturą w „biznesowym wątku” związanym ze śledztwem w sprawie zamordowania Krzysztofa Olewnika. „Złożyłem w prokuraturze wniosek o dobrowolne poddanie się karze” – przyznał przyjaciel Olewnika w rozmowie z tvn24.pl.

Zarzuty w jednym z pięciu dochodzeń związanych z morderstwem Krzysztofa Olewnika Krupiński usłyszał w sierpniu. Sprawa dotyczy wyłudzenia kredytów – choć oskarżony nie przyznaje się do próby wyłudzenia kredytów lub „prania brudnych pieniędzy”, a jedynie – do podania nieprawdziwych danych w przedstawionych bankom dokumentach. Jak twierdzi wiceszef gdańskiej apelacji Zbigniew Niemczyk, w dokumentach zawyżone zostały zarobki wnioskujących – dzięki czemu banki dały Krupińskiemu prawie 1,2 mln pożyczki.

Za przestępstwo to przyjacielowi Krzysztofa Olewnika może grozić do pięciu lat więzienia. On sam musi jeszcze zdecydować, jakiemu wymiarowi kary jest gotów się poddać – ostateczną decyzję podejmą zaś prokuratorzy.

Biznesmen z Drobina pod Płockiem ma się pojawić z prokuraturze 18 stycznia. Jak twierdzi, prokuratorzy prawdopodobnie rozszerzą mu zarzuty.

Krupiński był współwłaścicielem kilku spółek handlujących stalą. W jednej z nich, KrupStali, jego biznesowym partnerem był Olewnik. Po porwaniu przyjaciela Krupiński kontynuował działalność – tym razem pod szyldem JMS-Stal Produkt. Ponad dwa lata temu biuro generalnego inspektora informacji finansowych zawiadomiło prokuraturę o podejrzeniu „prania” nielegalnych dochodów. Biznesmen miał przelać na konta nieistniejących firm prawie 1,7 mln zł. Sprawą zajęło się CBA – jednak Biuro nie potwierdziło podejrzeń GIIF – stwierdzono jedynie wpisywanie zawyżonych zarobków do dokumentów kredytowych oraz wyprowadzanie pieniędzy z przedsiębiorstwa.

Śledztwo prowadzono nie tylko w Polsce, ale też w Niemczech, Czechach i Słowacji. W sumie przesłuchano 110 świadków. Zarzuty obejmują też prezesa JMS-Stal Produkt, Sławomira U. (który miał przywłaszczyć sobie 350 tysięcy złotych) i kolejne trzy osoby, w tym narzeczoną Krupińskiego.

Śledztwo CBA wciąż trwa, tymczasem Krupiński jest też podejrzany o współudział w porwaniu Krzysztofa Olewnika. W tej kwestii jednak przedsiębiorca z Drobina pod Płockiem nie przyznaje się do winy. Jeżeli śledczy udowodnią mu zarzucane czyny, kara może sięgnąć od 3 do nawet 25 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVN24
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj