Dziennik Gazeta Prawana logo

Za kibicem w klubowej koszulce pogoni celnik z bronią

15 lipca 2011, 06:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Za kibicem w klubowej koszulce pogoni celnik z bronią
Shutterstock
Noszenie koszulki drużyny piłkarskiej, na której są logotypy firm bukmacherskich, to łamanie prawa. Kibiców mogą za to ścigać celnicy. W dodatku wyposażeni w broń.

O tym, że ustawa o grach hazardowych, która obowiązuje od 2010 roku, ma swój wymiar praktyczny, mogą się boleśnie przekonać fani piłki nożnej. A to za sprawą koszulek tak chętnie noszonych przez nich z nadrukiem nazwiska swojego idola. Koszulki są zwykle wierną kopią oryginału i mają nadruki firm sponsorujących drużynę, w której gra piłkarz. I to jest już powód, by funkcjonariusze celni mogli się zasadzić na kibica. I to robią.

Celnicy są wyczuleni na nazwy firm bukmacherskich – sponsorów drużyn zagranicznych – które są wyeksponowane na odzieży, bo zgodnie z polskim prawem jakiekolwiek ich reklamowanie jest karalne.

Kibice w koszulkach Realu Madryt czy Juventusu Turyn z nadrukiem takiego sponsora narażają się na zarzut prowadzenia zabronionej reklamy gier hazardowych. Za granicą takiego zakazu nie ma.

Gorliwi funkcjonariusze już rozpoczęli działania i przyczepili się do organizatorów Pucharu Świata w Zakopanem, w skokach narciarskich, podczas którego zawodnicy na kombinezonach mieli logo reklamujące firmę bukmacherską. Jeszcze większą czujność wykazali funkcjonariusze, gdy w marcu 2011 r. zarzucono telewizji Canal+ reklamę hazardu polegającą na transmisji meczu FC Barcelona – Real Madryt, w trakcie którego jeden z zawodników posługiwał się koszulką z nazwą sponsora – firmy hazardowej.

Na podstawie nowej ustawy Służbę Celną wyposażono w broń. Ostatnio wydziały do zwalczania przestępczości przy izbach celnych otrzymały pistolety 9 mm Walther P-99 i PPS oraz strzelby gładkolufowe tk-355. Wręczenie broni poprzedziły szkolenia strzeleckie prowadzone we współpracy z oddziałami Straży Granicznej.

Równocześnie z wprowadzeniem zakazu reklamy gier wprowadzono w ustawie fundusz dla uzależnionych od hazardu. Jednak już NIK wykazał, że fundusz nie wydatkuje żadnych środków, bo resort zdrowia spóźnił się z wydaniem rozporządzenia regulującego jego działalność. Teraz ma się to zmienić, bo kończą się prace nad organizacją jego obsługi. Ogłoszono nawet dodatkowy termin składania wniosków o udzielenie dofinansowania z tego funduszu do 30 czerwca 2011 r. (z pierwotnego 31 marca).

A jest o co walczyć, bo do 31 grudnia 2010 r. na konto funduszu wpłynęły środki w wysokości ponad 18 mln zł. W tym roku prognozuje się wpływy nawet w kwocie 20 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj