Policjanci z CBŚ znaleźli nagrania rozmów z byłymi ministrami sprawiedliwości w czasie przeszukania domów należących do rodziny Olewników 17 listopada. Wtedy to w ich ręce wpadły płyty CD i kasety, z opisów których wynikało, że są na nich nagrania spotkań z politykami czy dziennikarzami.
Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości w rządzie PO, w rozmowie z tvn24.pl potwierdza, że spotkał się z rodziną Olewników w 2008 roku. - relacjonuje Ćwiąkalski, dodając, że w spotkaniach uczestniczyli także adwokaci. Efektem rozmowy było wówczas przeniesienie sprawy z Olsztyna do prokuratury apelacyjnej w Gdańsku. - mówi nie bez żalu były minister.
Trzy lata wcześniej rodzina Olewników nagrała spotkanie z ministrem sprawiedliwości w rządzie Marka Belki, Andrzejem Kalwasem. Śledztwo toczyło się wówczas w Warszawie, a rodzina zamordowanego domagała się przeniesienia go do Olsztyna. - tłumaczy Kalwas. On także twierdzi, iż nikt nie uprzedził go, że jest nagrywany.
Obaj ministrowie zaznaczają, że gdyby poproszono ich o zgodę na takie nagranie, z pewnością nie odmówiliby.
Włodzimierz Olewnik nie tylko nie zaprzecza, że nagrywał byłych ministrów, ale także podaje nazwiska innych polityków, których słowa rejestrował. Wspomina o Ryszardzie Kaliszu i Marku Dyduchu. Jak tłumaczy takie postępowanie? - mówi w rozmowie z tvn24.pl.
Według nieoficjalnych informacji specjaliści z CBŚ dopiero przygotowują stenogramy z tych nagrań. Wiadomo jednak, że obaj ministrowie zostaną przesłuchani przez prokuraturę.