Dziennik Gazeta Prawana logo

Wdowa po generale Błasiku o ekspertach: Żerują na śmierci męża

17 stycznia 2012, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wrak samolotu Tu-154
Wrak samolotu Tu-154/MAK
Ewa Błasik ostro atakuje lotniczych ekspertów. Uważa, że ekspertyz są "haniebne", a ludzie ci nie powinni nawet wymawiać nazwiska jej męża. Jej zdaniem to właśnie obecność szefa Sił Powietrznych na pokładzie TU-154 gwarantowało bezpieczeństwo i przestrzeganie procedur.

Orzeczenie śledczych o nieobecności generała Błasika w kokpicie oznaczało dla niej .

- mówi "Naszemu Dziennikowi" wdowa po gen. Błasiku.

Wszelkie doniesienia o obecności jej męża na terenie kokpitu, w tym ekspertyzy "pseudoekspertów lotniczych", m.in. byłego akredytowanego przy MAK, płk. Edmunda Klicha nazwała "haniebnymi".

Kobieta podała konkretne nazwiska ekspertów, którzy swoimi analizami godzili w dobre imię jej męża.

- stwierdziła.

Ewa Błasik od początku była przekonana, że jej mąż był gwarantem bezpieczeństwa załogi i przestrzegania procedur bezpieczeństwa przez wszystkie osoby na pokładzie. kończy Błasik.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Nasz Dziennik
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj